Klasztor Cystersów w Kołbaczu

Kwitnąca gospodarka na ustroniu

Cysterski ideał życia przejawiał się w przepełnionej pracą oraz modlitwą egzystencji w ubóstwie i odosobnieniu. Tym samym cystersi – inaczej niż franciszkanie czy dominikanie, którzy jako kaznodzieje osiedlali się w miastach i szukali bezpośredniego kontaktu z wierzącymi – starali się, by ich klasztory położone były na obszarach wiejskich. W oddali od osad ludzkich mogli prowadzić życie w samotności, a swoją wspólnotę utrzymywać dzięki samowystarczalnej gospodarce. Mnisi nigdy nie budowali jednak swoich siedzib na całkowitym pustkowiu. Ich celem był rozwój gospodarczy i kultywacja posiadanych terenów, dlatego też powołanie do życia nowej siedziby musiało być dobrze przemyślane pod względem strategicznym. W końcu większość klasztorów cysterskich przekształcała się w znaczące dobra ziemskie oparte na pracy konwersów. Obejmowały one wsie, grunty rolne, lasy, łąki, młyny oraz stawy rybne. Tak było również w przypadku Kołbacza, najstarszej siedziby cystersów na wschód od Odry. Zręczność mnichów w interesach doprowadziła do tego, że opactwo szybko stało się najbogatszym i najbardziej wpływowym na całym Pomorzu.

Chów świń i zbiór jabłek

Podstawą do rozwoju klasztoru były rozległe posiadłości ziemskie – które od jego założenia w 1173 roku stale się powiększały i były wielostronnie zagospodarowane – jak i liczne prawa użytkowania. Mnisi nie tylko uprawiali zboże i hodowali bydło. Chowali także owce, najprawdopodobniej w celu produkcji własnego sukna, jak również świnie, które w średniowieczu służyły przeważnie za źródło mięsa, nawet jeśli reguły zakonu zabraniały jego konsumpcji. Hodowla świń związana była w tamtym okresie z wypasaniem zwierząt w lesie, gdzie jesienią mogły żywić się żołędziami. Jako karma świetnie nadawały się również odpady z przemiału zboża, a młynów mnisi z Kołbacza posiadali wiele, gdyż otrzymali prawo do wznoszenia ich na Płoni.

Zasobne w wodę okoliczne obszary sprzyjały także hodowli i połowowi ryb. By zrobić zapasy, słodkowodne ryby suszono na otwartym powietrzu lub solono. To ostatnie było łatwiejsze, jeśli posiadało się własne zasoby soli. O te mnisi postarali się bardzo prędko i już w 1212 roku dysponowali pierwszą żupą solną.

Znane i cenione były ponadto jabłka uprawiane na terenach klasztoru. Musiała to być wyjątkowo dobra odmiana, gdyż zostały one wymienione przy okazji wesela księcia pomorskiego Bogusława X z polską księżniczką Anną w 1490 roku. Zdolności techniczne cystersów z Kołbacza przejawiały się między innymi w tym, że w roku 1183 zmienili oni bieg Płoni, by osiągnąć korzystniejsze dla klasztoru ujście rzeki do Jeziora Dąbie. Dzięki temu ułatwiony został transport dóbr handlowych oraz spław drewna, tym bardziej że jezioro miało bezpośrednie połączenie z Odrą.

Bibliografia (kliknij)
  • Justyna GRALAK, Das Kloster Kolbatz [w:] Ulrich KNEFELKAMP, Wolfgang F. REDDIG (red.), Zisterzienser westlich und östlich der Oder. Begleitband zur Ausstellung der Europa-Universität Viadrina Frankfurt (Oder), Frankfurt (Oder) 1998, s. 131–137.
  • Hermann HOOGEWEG, Die Grundbesitzerwerbung des Klosters Kolbatz [w:] „Baltische Studien”, NF 19/1916, s. 1-58.
  • Wolfgang MARZAN, Die Zisterzienser in Pommern, Leer 1981.
     
    Zdjęcie (pierwsze od dołu): Stowarzyszenie "Spichlerz Sztuki"